Dzień jak każdy inny- wstałam rano, półprzytomna umyłam się, zjadłam śniadanie, ubrałam się, podeszłam do lustra i... oniemiałam.
NIGDY nie miałam takich cieni pod oczami. Walcząc z czasem popędziłam do najbliższego rossmana, żeby znaleźć jakiś dobry korektor pod oczy.