27.2.13

Yankee Candle


Moje YankeeManiactwo trwa:) Dokupiłam 5 nowych zapachów i jeszcze mi mało. Skończyłam gigantyczne opakowanie podgrzewaczy z IKEI i jestem w trakcie zużywania nowego z Rossmana. Powoli wciągam w to szaleństwo znajomych i rodzinę, a na dodatek zanudzam Was YankeePostami na blogu.
Dziś będzie o dwóch nowych zapachach i moim sposobie na przechowywanie wosków.

Style w Modzie


W najnowszym InStyle'u zobaczyłam krótką recenzję książko Od Chanel do Versace Style w Modzie. Jako że ostatnio poczułam, że przechodzę kryzys modowy (Inspiruje mnie styl Moniki Jaruzelskiej i Charlotte Gainsbourg. Klasyczny, minimalistyczny, naturalny, niewymuszony. Jak to jest, że zwykle, kiedy chcę dobrze wyglądać, kończę jak nieudana kopia Macademian Girl?), postanowiłam kupić sobie małą  ściągę;)

25.2.13

Alfred Hitchcock


Mało jest rzeczy, które się pamięta z wczesnego dzieciństwa. Jeszcze mniej tych z okresu przed narodzeniem. Ja znam dwie rzeczy: kiwi i filmy Alfreda Hitchcocka. Moja mama bardzo często mi opowiadała, że będąc ze mną w ciąży niemal codziennie oglądała filmy z serii Alfred Hitchcock Przedstawia i wyjadała łyżeczką miąższ z przekrojonej na pół kiwi.

24.2.13

Sadza Soap


Połączenie urody i designu, czyli to, co lubię najbardziej;)

Sadza Soap to mydło glicerynowe z węglem aktywnym. Zostało zaprojektowane przez Martę Frank, a zainspirował ją do tego... Śląsk!:)
Jestem z Pomorza, a Śląsk znam tylko z Off Festivalu i kilku internetowych znajomych.
Teraz trochę żałuję, bo chciałabym móc się regionalnie utożsamić z tym rewelacyjnym produktem;)

Sadza Soap bryłą do złudzenia przypomina kawałek węgla. W połączeniu z wodą daje szarą pianę, która ma silne właściwości bakteriobójcze, jednak jest delikatna dla skóry.
Na stronie projektantki widnieje informacja, że mydło będzie w sprzedaży regularnej już w lutym Produkt można zamawiać mailem. Koszt? Ok. 20 zł.

Kto z Was przywita w swojej łazience bryłkę węgla?;)

23.2.13

Pielegnacja Wlosow


Było już o olejowaniu włosów. Postanowiłam, że napiszę o całej pielęgnacji. Mam wrażenie, że stałam się włosomaniaczką. Chętnie podzielę się z Wami moimi naturalnymi sposobami na piękne włosy.
Będzie o niemyciu włosów, unikaniu silikonów, metodzie OMO, suchych szamponach, wcierkach...
Zapraszam:)

Mac&Chese


Wiem. Że tłuste, że niezdrowe, że cholesterol... Ale jakie dobre...!
Macaroni chese poznałam lata temu, na wymianie w GB i od tamtej pory co jakiś czas pozwalam sobie na tłustą wyżerkę. Danie idealne dla dzieci, na przeróżne przyjęcia, bo serowe, ciągnące się, z chrupiącą skorupką, kremowe...:)